Czwórka wielkich faworytów tegorocznych mistrzostw Europy siatkarzy jak dotąd nie zawodzi. Reprezentacje Włoch, Słowenii, Polski i Francji plasują się na czele swoich grup po piątym dniu turnieju.

Grupa A

W grupie A w piątek mieliśmy dwa mecze, na przeciwnych biegunach, jeśli chodzi o siatkarską jakość. Niemcy zgodnie z przewidywaniami, gładko uporali się ze Szwajcarami. Helweci nie mieli szczęścia w losowaniu, trafiając na bardzo wymagających rywali. Nic dziwnego, że przegrali po raz drugi na tym turnieju.

Starcie, które zapowiadało się bardzo emocjonująco, ostatecznie rozczarowało. Włosi przeciwko Serbom urządzili sobie pokaz siły, rozbijając rywali 3:0. Dla Azzurich to trzeci mecz wygrany w optymalnych rozmiarach. Można więc śmiało stwierdzić, że podopieczni Ferdinando De Giorgiego zgłaszają aspiracje do obrony trofeum. Tym bardziej że grupa w której rywalizują, przynajmniej w teorii, należy do najbardziej wyrównanych. A już z pewnością, jeśli chodzi o potencjał siatkarski drużyn w niej rywalizujących, wyróżnia się na tle pozostałych.

Grupa B

W grupie B zgodnie z oczekiwaniami, lekcję siatkówki z rąk Słoweńców odebrali Finowie. Ta porażka zdecydowanie była wkalkulowana, jeśli chodzi o Suomi. Przed nimi jeszcze potyczki z Ukrainą i Hiszpanią, to one zdecydują o tym, czy drużyna z północy Europy awansuje do fazy play-off.

Pewni swego nie powinni być Hiszpanie, którzy ponieśli zaskakującą porażkę z Chorwacją. Siatkarze znad Adriatyku, po niepowodzeniu w konfrontacji z Finami, wygrali drugi mecz z rzędu. To sprawia, że jedną nogą są już w najlepszej szesnastce turnieju. Przed nimi jeszcze starcia z faworytami. Nie obędzie się więc bez oglądania na przeciwników.

Grupa C

W grupie C bardzo ważne zwycięstwo odniosła reprezentacja Polski, która ma już za sobą mecze z dwójką teoretycznie najbardziej wymagających rywali. Przed Biało-Czerwonymi jeszcze starcia z Macedonią, Danią i Czarnogórą, a później… już tylko poważne granie w play-off. W nich powinni zagrać Czesi, którzy w piątek triumfowali po raz pierwszy na turnieju, pokonując Duńczyków.

Grupa D

Zdecydowanie najwięcej emocji, jeśli chodzi o piątkowe mecze, mieliśmy w grupie D. W obu spotkaniach nie zabrakło niespodzianek. Grecy, którzy przed kilkoma dniami polegli w starciu z Izraelem, tym razem pokonali faworyzowanych Portugalczyków. Dwa punkty na swoje konto zainkasowali również Rumuni, choć nie byli faworytami w konfrontacji z Turkami. To wszystko sprawia, że walka o czołową czwórkę w grupie D toczyć się powinna do ostatniego starcia, a ostatecznie możliwe jest każde rozstrzygnięcie.

ME siatkarek: Znamy komplet finalistów

Rywalem reprezentacji Turcji w finale mistrzostw Europy siatkarek będzie Serbia. Mistrzynie świata w półfinale ograły Holenderki 3:1. Tym samym o złoty medal powalczą dwa zespoły, które ograły na tym turnieju Polki.

Turcja – Włochy 3:2

Serbia – Holandia 3:1