Francja, Norwegia i Hiszpania po piątkowych zwycięstwach jako pierwsze drużyny awansowały do ćwierćfinału mistrzostw świata piłkarek ręcznych, które odbywają się w Skandynawii.

Mistrzynie olimpijskie z Francji wysoko pokonały mistrzynie Azji, Koreę Płd. 32:22, a broniące tytułu Norweżki nie dały szans Słowenkom, wygrywając 34:21. Z kolei Holenderki rozgromiły Ukrainki 40:21.

Nadzieje na grę w ćwierćfinale podtrzymały Czeszki, które w grupie 4 przekonywująco wygrały w Frederikshavn z niepokonaną dotąd Hiszpanią 30:22. W zwycięskim zespole bramkarka Petra Kudlackova zanotowała bardzo wysoką, 46-procentową skuteczność (18 obronionych z 38 rzutów). Czeszki są bardzo blisko drugiego swojej historii ćwierćfinału MŚ. W 2017 roku zajęły 8. miejsce.

Przełamanie Brazylijek. Angola pokonała Austrię!

Choć faworytem popołudniowego starcia w Trondheim był zespół z Europy, z dwóch punktów po końcowej syrenie cieszyła się drużyna z Afryki. Angola wiele zawdzięczała tego dnia swojej świetnie dysponowanej bramkarce, a solidna defensywa i pomoc golkiperki zawsze są dobrą bazą do odnoszenia zwycięstw.

Marta Samuel Alberto znakomicie wyłapywała rzuty z dystansu, dobrze ustawiała się również przy próbach ze skrzydeł, a nawet zaliczyła kilka imponujących parad w sytuacjach „sam na sam”. Łącznie obroniła aż osiemnaście piłek, co miało niebagatelny wpływ na końcowy rezultat.

Warto dodać, że Angolki zaliczyły fantastyczny finisz. Jeszcze na dziesięć minut przed końcem na tablicy wyników widniał remis, ale Carlos Azenaide (MVP) i spółka ostatni fragment wygrały aż sześć do jednego.

Zupełnie inny przebieg miała potyczka w Fredrikshavn. Brazylia zrehabilitowała się za ostatnią porażkę z Holandią i zdominowała w piątek Argentynę, ale nie ulega wątpliwości, że lepiej smakowałoby z pewnością zwycięstwo z kimś mocniejszym, a nie outsiderem grupy.

Austria – Angola 25:30

Brazylia – Argentyna 33:19

Czechy – Hiszpania 30:22

Korea Południowa – Francja 22:32

Słowenia – Norwegia 21:34

Ukraina – Holandia 21:40