Broniąca tytułu Norwegia pokonała w Trondheim Holandię 30:23 (12:11) w drugim ćwierćfinale mistrzostw świata piłkarek ręcznych, których współgospodarzami są Dania, Norwegia i Szwecja. Wcześniej Francja zwyciężyła Czechy 33:22.

Holandia – Norwegia 23:30

Zarówno reprezentacja Holandii, jak i Norwegii przystąpiła do drugiej fazy mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet 2023 z kompletem zwycięstw. Jednak tylko pierwsza z wymienionych drużyn zachowała status niepokonanej przed awansem do ćwierćfinału.

Norweżki na zakończenie zmagań niespodziewanie przegrały z Francuzkami 23:24. Ale nawet to nie sprawiło, że nie były faworytkami w pojedynku z Holenderkami.

Na początku spotkania Norweżki nie błyszczały, ale szybko doszły do głosu. Seria bramkowa sprawiła, że udało im się zbudować przewagę (8:4). Ta nawet wzrosła do pięciu trafień, ale ostatecznie Holenderki były w stanie zniwelować stratę. Dzięki temu na przerwę zeszły w kontakcie z rywalkami (11:12).

Od razu po wznowieniu gry Holandia trafiła na remis. Znów jednak kluczowa dla losów meczu okazała się seria Norweżek, po której wyszły na prowadzenie 22:15.

Od tego momentu faworytki kontrolowały to spotkanie. Rywalki nie były w stanie nic wskórać, przez co zgodnie z przewidywaniami przegrały (23:30). Tym samym to ekipa ze Skandynawii powalczy o medale.

Francja – Czechy 33:22

Trójkolorowe były zdecydowanymi faworytkami tego pojedynku. I prowadziły od samego początku, raz po raz powiększając przewagę. Największa była czterobramkowa (10:6), która nie utrzymała się jednak do końca, bo na przerwę Francuzki zeszły mając dwa trafienia więcej (18:16).

Natomiast po zmianie stron Czeszki najpierw złapały kontakt (17:18), a potem raziły nieskutecznością. Łącznie trafiły tylko sześć razy, co przekreśliło ich szansę na awans do półfinału.

Koncert Francuzek miał miejsce w momencie, gdy Czeszki trafiły na 21:26. Sześć bramek zdobyły Trójkolorowe, w efekcie zrobiło się 32:21. Taka przewaga utrzymała się do samego końca, a mecz zakończył się wynikiem 33:22.